Tuesday, 20 May 2014

UPDATE


Well hello!!! I hope you are all good. I know, I haven't been here for a while and I'm truly sorry for that. I had a fantastic holiday, away from everything, eating and drinking what I wanted and not thinking about gaining weight here and there. I had to leave my paradise tho and now I'm back to reality. At the moment I am away from home again, at work. I wish I could say it's not busy and stressful... I hope you understand my absence. I'll try to come back fresh and rested but can't promise. I have a lot to think about with regards to my future as a blogger so please forgive me. In the meantime you can see me more on Instagram (@syrena85).

Hugs and kisses xxx


Witajcie moi Kochani!! Mam nadzieje, ze u Was wszystko w porzadku. Wiem, nie bylo mnie juz tutaj przez jakis czas i przepraszam Was za to bardzo. Wyjechalam sobie na wspanialy urlop, z dala od zgielku. Jadlam  i pilam wszystko, na co mialam ochote, bez zamartwiania sie o kilogramy i faldki tluszczu, ktore przybeda tu, czy tam. Niestety wszystko co dobre, szybko sie konczy. Powrot z raju do rzeczywystosci okazal sie byc ciosem w plecy i po jednym dniu przerwy juz musialam jechac do pracy. Obecnie, z dala od domu i umierajac z tesknoty za tym co dla Was jest czyms oczywistym, chcialabym powiedziec, ze mam zero stresu i pracy na tyle, by moc normalnie usiasc na przerwie...Hmmm, marzenie scietej glowy...Mam nadzieje, ze zrozumiecie moja nieobecnosc. Postaram sie wrocic swieza i wypoczeta, ale nie moge obiecac. Mam zaladowanych wiele zdjec do wielu wpisow, ale w tym momencie powaznie mysle nad moja przyszloscia blogerska. To, co obecnie sie dzieje w blogerskim swiecie, raz po raz udowadnia mi, ze cos jest w tym wszystkim nie tak i juz nie wiem, czemu mam wierzyc. Sama mysl o blogach, blogu i wszystkim co jest z tym zwiazane, nastraja mnie bardzo negatywnie, a mialam pisac bloga dla przyjemnosci, a nie po to by sie zamartwiac. 

PS: Czy zdarza Wam sie, ze piszecie u kogos szczery komentarz, dotyczacy po czesci pewnych niejasnosci w tym co dana osoba napisala w komentarzu na innym blogu i tego, co pisze u siebie, po czym Wasz komentarz nie zostaje opublikowany? Mi to sie zdarzylo i widzialam, jak komentarze innych byly publikowane i te osoby dostawaly odpowiedzi na nie, a moj niestety gdzies zaginal 'w akcji'... Podzielcie sie swoimi przemysleniami na ten temat. Jestem bardzo ciekawa :-)

W miedzyczasie mozecie mnie widziec duzo czesciej na Instagramie: instagram/@syrena85

Buziaki i usciski xxxx



36 comments:

  1. Oj zdarza się , ale syrenko, mnie to średnio rusza brak publikacji - po prostu przestaje bloga śledzić. Co do pisania - warto to robić ale chyba tylko tak długo jak sprawia to przyjemność... Ja dopiero niedawno Cię odkryłam - w zasadzie dzięki Insta - i cóż no smutno by było Ciebie nie oglądac ;)

    ReplyDelete
  2. Nie wiem co mam Ci napisać ale chyba też nie muszę bo wiesz co ja myślę.
    Czekam na Ciebie, jak nie tu to na Insta, FB czy choćby w myślach:)

    ReplyDelete
  3. WROC NA BLOGOSFERE-bardzo lubie twojego bloga i szkodaby bylo gdybys go zakonczyla...
    odpoczywaj, spij, jedz, ale wroc....

    a blogosfera, jaka jest- taka jest, ale to ty wlasnie mozesz ja uczynic lepsza!

    ReplyDelete
  4. A ja powiem Ci słowami kogoś, kto zawsze bardzo mocno mnie motywuje nie tylko do bloga, ale tak ogólnie. Zwłaszcza w totalnych chwilach zwątpienia, czyli.... rób swoje i nie oglądaj się na innych :) Po prostu rób swoje.
    I patrząc z perspektywy czasu jest w tym wiele racji, poza tym od takich miejsc jak piszesz szybko się odcinam. Jak mi coś nie pasuje, przestaję tam bywać.
    Unikam też jak mogę blogów z moderacją, nie rozumiem tego zabiegu i choć sama wypróbowałam ten sposób podczas ogromnej fali spamu dla starszych komentarzy, było to męczące. Stawiam na klarowne i jasne zasady publikowania komentarzy. Co innego jak problem z przeglądarką wpłynie na brak komentarza, ale opisana przez Ciebie sytuacja nie jest dla mnie niczym nowym. Smutne.... a zarazem tak prawdziwe.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wiesz, Hexx ja niestety mam taki problem, że wiele komentarzy jest nie na temat bloga, ani nawet mnie tylko często bardzo obraźliwe komentarze o rzeczach, o których dyskutować z nikim nie zamierzam - np. zycie osobiste. I szczerze mówiąc to był powód dla którego zrezygnowałam z pisania nawet na twiterze - dopiero kilka miesięcy temu jakoś się przemogłam i chyba po prostu przyzwyczaiłam, że tak po prostu będzie zawsze. Stąd np. u mnie premoderacja :(

      Delete
    2. I minie pewnie jednak kilka tygodni, aż przemogę się na tyle, żeby wolno wszystko puszczać i sprawdzać najwyżej raz dziennie czy znowu ktoś nie chce zniszczyć czegoś, co sprawia mi taką przyjemność. Bo w zeszłym roku ktoś np.zmienił nazwę bloga na..khm. Cudem udało mi się przenieść wszystko na jeszcze inny adres bo do starego powrotu już nie było. Więc to (premoderacja) nie zawsze wynika z chęci słyszenia samych miłych rzeczy ;))

      Delete
    3. Irenko, ja Cie doskonale rozumiem. U mnie na blogu tez cisza, poniekad z podobnego chyba powodu :(

      Hexx, ja rozumiem Twoje podejscie, ale moze nie dostajesz az tak wielu anonimowych komentarzy z inwektywami, ktorych nie powstydziliby sie panowie spod budki z piwem. Moderacja jest konieczna.

      Delete
    4. Dwakoty, zacznę od tego u mnie na blogu miała sytuacja z atakami na Czytelniczkę, nie były one miłe. Zaistniała sytuacja dała mi do myślenia, bo od początku bloga miałam włączoną możliwość komentowania anonimowego i wychodziłam z założenia, dlaczego nie... A jednak uległo to zmianie. Dlaczego mam umożliwiać komuś komentowanie anonimowe kiedy ja podpisuję się nickiem itd. Nie jestem anonimowa. Dlatego ukróciłam takie praktyki. A od kiedy jest wtyczka Disqus problem zniknął, ponieważ opcja Gość wymaga podania min. informacji. Jestem na NIE wobec anonimowości.

      Maria, w głowie mi się nie mieści aby pozwalać na takie praktyki. Anominowość jest bardzo pozorna i wszystko można wyśledzić. Nie próbowałaś dowiedzieć się kto za tym stoi? bo najczęściej są to osoby, które znamy :(

      Delete
    5. Zgodzę się z Hexx, moderacja zabija ducha bloga ..nawet jeśli napiszę jakiś komentarz to potem nigdy nie sprawdzam czy jest odpowiedz, nie ma mowy o rozmowie (w moim przypadku) Pisząc komentarz wyobrażam sobie, że piszę do OSOBY - w przypadku moderacji do ROBOTA - tak to wygląda..
      Coraz cieplej myślę o Disqus bo skądinnąd wiem, jak anonimy mogą zatruć życie.

      Delete
    6. Może się zdecyduję jednak - zastanowię się - dzięki :)) A do do hejterów Hexx, ja nie mam chyba takiego charakteru żeby biegać za nimi, spisywać, screenować i Bóg wie co. Po prostu łapię doła na 2 dni ale wracam :D

      Delete
    7. Hexx, ja mam Disqus na moich Anglo blogach i po 5 latach meczarni z nim jestem gotowa zainstalowac znowu komentarze bloggera. Anonimowym tez mozna byc na disqusie ;-)

      Delete
    8. Maria, zrobisz tak jak uważasz za stosowne. Rozumiem, że można załapać doła przez takie akcje, ale ja nie pozwoliłabym sobie na takie praktyki. Po prostu. Zawsze jest jakieś wyjście i dlaczego mam dostosowywać się do poziomu jakiegoś anonimowego hejtera?
      Miałam kilka akcentów w takim wydaniu i po mnie to spływa, ale to ja :)

      Dwakoty, za krótko korzystam z Disqusa ale nie mogę narzekać na ten rodzaj wtyczki. Oczywiście masz rację, można stworzyć fikcyjne konto/podać dane itd. ale komuś musi się chcieć, tak samo by wypisywać różne bzdury.

      Delete
    9. Hmm, nie wiedziałam Hexxana że moderowanie komentarzy tak Cię zniechęca do komentowania. Zmieniłam ustawienia przed chwilą, zawsze wolę wyjść naprzeciw oczekiwaniom komentujących, :) Jednak anonimom nie ułatwię dostępu, nie lubię jadu, chyba za dużo przeszłam w życiu. Nie dziwię się trochę Irence. :)

      Delete
    10. Daisy, nigdy nie ukrywałam swojego stosunku wobec moderacji. Pisałam o tym kilka razy na blogu, brałam udział swojego czasu w publicznej wymianie zdań. Wychodzę z założenia, że skoro blog jest publiczny i Autorowi zależy na dynamice dyskusji, kontakcie z Czytelnikami to po co takie ograniczenia? Poza tym to taka podwójna "robota". Anonimowe komentarze nie są dobrym rozwiązaniem, aczkolwiek długo u mnie ta opcja była otwarta. Jednak chamstwa i prostactwa nie toleruję.
      Lubię jasne i klarowne zasady, aczkolwiek jest kilka blogów z moderacją na które zaglądam i udzielam się tam w miarę regularnie. Jednak wiąże się to z zupełnie innymi sprawami :)
      Rozumiem, że moderacja bierze się z jakiegoś powodu aczkolwiek każdy ma wybór :)

      Delete
    11. Trochę mnie namówiłyście - zrobię sobie próbny tydzień - ostatnio hejtu jakby mniej więc może się udać. Tylko wiesz Hexx, to nawet nie hejt na mnie tylko taki spadkowy jakby ;) Pozdrawiam i dzięki za rady! :)

      Delete
    12. Wyłączyłam już moderację. Jak nie mam włączonej opcji dla anonimów, to właściwie moderowanie jest bez sensu. Przyznam ze moderowanie ułatwiało mi trochę wglad w starsze posty, czyli komentarze ale może uda mi się natrafić przy okazji. :)

      Delete
  5. Rozumiem Cię doskonale i też średnio mi się podoba ostatnio to co się dzieje, do tego stopnia, że blogi, które kiedyś bardzo lubiłam odwiedzam co raz rzadziej....U Ciebie jest zupełnie inaczej i nawet nie myśl o zaprzestaniu pisania bo ewidentnie to Twoja pasja. Bardzo ciepło Cię pozdrawiam i mam nadzieję, że odgonisz te czarne myśli hen hen daleko :)

    ReplyDelete
  6. Irenko, przynajmniej wiesz gdzie nie zaglądać ;)
    Rób swoje i się nie przejmuj.
    Chociażby dlatego, że takich miejsc w sieci jak u Ciebie jest niewiele.
    Zrób im figla i pokaż że można inaczej, lepiej :)

    ReplyDelete
  7. Nie spotkałam się z takim traktowaniem na żadnym blogu. Myślę, że po prostu nie warto już do takiej osoby więcej zaglądać, bo po co skoro nie możesz merytorycznie komentować.
    Mam nadzieję, że nie znikniesz i będę mieć możliwość czytać twoje wpisy, które uwielbiam. Nikt tak jak ty nie kusi wysoką półką. Rób po prostu swoje, bo dobrze ci to wychodzi.

    ReplyDelete
  8. Takiego zachowania nie spotkałam, ale niestety zdarza się wiele nieuczciwych blogów. Nie przejmuj się i pisz od serca tak jak robiłaś to do tej pory. Trzymam kciuki za chwilę oddechu :)

    ReplyDelete
  9. Skarbulqu - spotykamy różnych ludzi tak jak w życiu (to samo tłumaczyła mi Hexx jak miałam chwile załamania ;) z jednymi od razu czujemy nić sympatii, innych darzymy szacunkiem i podziwem za umiejętności..
    Spotykamy też wampiry energetyczne, ludzi małych i podłych, którymi nie warto zawracać sobie głowy i przebywać z nimi w jednej przestrzeni ;)
    Unikaj takich miejsc, nie pozwól żeby toksyczni ludzi zniszczyli to co lubisz robić.. Jesteśmy tutaj tylko i wyłącznie dla przyjemości..czasem mamy czas zwątpienia, czas wzlotów i upadków ..co czyni nasze miejca w sieci prawdziwe bo NASZE..
    Wiem, że bardzo wszystko przeżywasz, bo jesteś bardzo wrażliwą osobą ale nie pozwól żeby żółć i zazdrość innych miała wpływ na Twoje decyzji..
    Ja zawsze jestem po Twojej stronie :****

    ReplyDelete
  10. Rob swoje, a ja podgladam cie na insta i zazdroszcze. Ja o wielu aferkach nawet nie wiem, wcale mnie nie interesuja, a jak ktos olewa moje komentarze to ja ich olewam i tyle.

    ReplyDelete
  11. Kochana, sciskam Cie serdecznie i wysylam troche pozytywnej energii. Tak jak juz Dziewczyny pisaly, nie patrz na innych, rob swoje. :* Czekam tu na Ciebie. :*

    ReplyDelete
  12. Nie miałam nigdy takie sytuacji. Ale chyba trzeba by po prostu omijać to miejsce. Szkoda tracić coś co sprawia Ci przyjemność, a czego czytanie jest także przyjemnością dla innych, w tym mnie :) Z pewnymi zachowaniami trzeba się chyba po prostu pogodzić, ale absolutnie nie dać sobie tym odebrać swoich przyjemności.

    ReplyDelete
  13. Ja nie zamartwiam się takimi rzeczami... Ludzie są różni a co za tym idzie blogosfera jest taka jacy sa ludzie więc zwyczajnie jeśli ktoś mnie nie lubi nie zaglądam,,,,

    ReplyDelete
  14. Czekam na nowe, ciekawe posty i życzę pogody ducha :*

    ReplyDelete
  15. Niestety ludzie są tacy jacy są i tego nie zmienimy, choć byśmy chciały :( Cóż, pozostaje nam tylko nie przejmować się i nie zaglądać tam, gdzie tak się dzieje. Życzę zatem słoneczka i duża buźka :)

    ReplyDelete
  16. Irenko, nie przejmuj się tymi głupstwami, wiesz przecież, że Cię kochamy i nie chcemy, żebyś się przejmowała jakimiś rzeczami, na które właściwie nie mamy wpływu. Złośliwi ludzie będą zawsze i wszędzie, ale pamiętaj, że są też inni - Ci, którzy nie patrzą na to, co robimy przez pryzmat złośliwości i chamstwa. Oby więcej takich osób:)

    ReplyDelete
  17. Don't worry my dear, sometimes people make a mistake and think that they are over crowd and can modify true;)

    ReplyDelete
  18. Być może zbyt krótko tu jestem ( albo zbyt naiwna jestem ;) ), ale nie zaobserwowałam nigdy nic takiego. Bardzo długo zagladalam tu do Cienie, myśląc, ze moze moja lista czytelnicza nie działa, a u Ciebie jakiś nowy post sie pojawił. Mysle, że nie ma sensu sie takimi rzeczami przejmować, mimo, ze czytając kogoś dłużej zaczyna mu sie ufać-trudno, rzeczywistości nie zmienimy, innych tez nie. Ale po co, zabierać nam przyjemność czytania Ciebie?;))

    ReplyDelete
  19. wracaj, wracaj słonko... a w ogóle się nie przejmuj takimi rzeczami... oj dzieją się różne rzeczy, ale Ty rób swoje dla przyjemności,, mi u Ciebie zawsze miło:)

    pozdrawiam ciepło
    :)

    ReplyDelete
  20. Witaj kochana po długiej przerwie, cieszę się ogromnie że wróciłaś. :* Nie przejmuj się czymś takim, ja miałam kiedyś podobnie, tylko że poprosiłam o zniesienie weryfikacji obrazkowej. No nic, zapomniałam już, teraz mi się nasunęło, ale nie warto o tym pamiętać. :) Uściski kochana. :****

    ReplyDelete
  21. Trzeba chyba robić swoje i nie oglądać się na innych. Mnie też czasem brakuje chęci i wkurza wiele rzeczy, na które nie mam wpływu. Sama mam chęć czasem to wszystko rzucić, ale z drugiej strony wiem, że bym tęskniła.

    ReplyDelete
  22. Też uciekłam od bloga. Jakoś serca mi zabrakło. Mam tyle do zrobienia, a nawet jak mam czas coś napisać to szukam wymówek. Zobaczymy może chęci wrócą. Tobie również. Bez względu na wszystko, to cudowne miejsce, Twój blog. Cieszę się że tu trafiłam. Dajmy sobie czas. Buziaki :* :* :*

    ReplyDelete
  23. Kochana wszytko w porządku? Wrócisz?:***

    ReplyDelete
  24. Dziekuje Wam wszystkim za komentarze :-*

    ReplyDelete